Dziki Leszczków – pierwsze nagrania z fotopułapek
Tamy przy stawach widział chyba każdy z nas. Powalone drzewa, podniesiona woda, ślady pracy, której nikt nie zlecał. Wiadomo, że robią to bobry – ale ręka w górę, kto faktycznie widział je na własne oczy. No właśnie. Bobry pracują głównie wtedy, kiedy my śpimy, więc na co dzień zostają nam po nich tylko efekty.
Postanowiłem to zmienić i ustawiłem w okolicach starych stawów fotopułapki. Efekt pierwszego podejścia możecie zobaczyć w filmie poniżej.
Najwięcej nagrało się oczywiście bobrów – i to zarówno w dzień, jak i w nocy. Wreszcie można je zobaczyć w akcji, a nie tylko oglądać to, co po sobie zostawiają. Ale przy okazji w kadrze pojawiło się też sporo innych zwierząt: sarny, ptaki i kilku gości, których ciężko jednoznacznie rozpoznać. Okazuje się, że przy tych stawach dzieje się znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
To dopiero początek. Fotopułapki zostają na miejscu, a w najbliższych miesiącach będą pojawiać się kolejne filmy z serii „Dziki Leszczków”. Jeśli chcecie dowiadywać się o nich w pierwszej kolejności, najlepiej zasubskrybować kanał Leszczków.pl na YouTube – wszystkie nowe nagrania będą lądować właśnie tam.
Cały pomysł wziął się z kanału Podlasie Zielone, gdzie publikowane są świetne nagrania z fotopułapek z Podlasia. Oprócz inspiracji autor również chętnie pomógł w doborze sprzętu, za co jestem bardzo wdzięczny. Warto tam zajrzeć i obserwować – nagrań jest dużo więcej, a do tego można zobaczyć zwierzęta, których u nas po prostu nie ma szans uchwycić dziko np. żubry.
Miłego oglądania! dajcie znać, co udało Wam się wypatrzeć na nagraniach.

Najnowsze komentarze